Javier Reja

JAVIER REJA

Wioślarstwo
Javier Reja
"Sport uratował mi życie."
#TeamSunrise

POWRACAJĄCY TEMAT

Zacząłem trenować kajakarstwo, ponieważ naszła mnie na to ochota, gdy przechadzałem się nad rzeką Gwadalkiwir, zacząłem więc prosić klub po klubie o kurs wprowadzający. Jako że mieszkałem w Sewilli, przez którą płynie ta cudowna rzeka, po prostu musiałem spróbować. To był powracający temat. Znalazłem w nim łódź ratunkową, która pozwoliła mi się utrzymać na powierzchni po katastrofie.

Po raz pierwszy zetknąłem się z kolarstwem ręcznym w trasie, na którą wyruszyłem z fundacją. I od razu sobie pomyślałem, że po prostu muszę mieć taki rower. Uwielbiam wolność, jaką mi to daje. Wystarczy, że wezmę swój rower i zacznę kręcić. To luksus.

#TeamSunrise

NAJLEPSZA TERAPIA

Pochodzę z Sewilli, jestem drugim z czterech braci. Byłem niegrzecznym dzieckiem, ale zawsze się uśmiechałem (i nadal to robię) i zawsze byłem gotowy pomagać innym.

Zawsze lubiłem sport, a zwłaszcza niebezpieczne dyscypliny, takie jak wspinaczka, surfing czy enduro, ale nigdy nie brałem udziału w zawodach. Pozostawałem amatorem, który w taki sposób spędzał czas z przyjaciółmi.

W październiku 2006 roku po wypadku drogowym spędziłem dwa miesiące i dziesięć dni w szpitalu, z czego dwa tygodnie przeleżałem na OIOM-ie. Amputowano mi prawą nogę, doznałem też kilku urazów i złamań.

Początkowo chciałem chodzić korzystając z protez, ale potem zrozumiałem, że moim nowym towarzyszem będzie wózek inwalidzki. Od tego czasu zapomniałem już o wizytach na izbie przyjęć po morfinę z powodu bólu biodra.

Gdy wyszedłem ze szpitala, zacząłem próbować różnych dyscyplin (w zasadzie nigdy nie przestałem). W sporcie upatrywałem szansy na wyrwanie się z marazmu. To była najlepsza terapia.

Moja rodzina i przyjaciele znacznie ułatwili mi dostosowanie się do nowego sposobu życia. Obecnie jestem szczęśliwie żonaty, mam dwoje dzieci i uprawiam różne dyscypliny sportu.

"W sporcie upatrywałem szansy na wyrwanie się z marazmu. To była najlepsza terapia."
My sports wheelchair
"Mój QUICKIE Shark RS Attack jest bardzo stabilny i niesamowicie trzyma się podłoża szczególnie na zakrętach."
Czytaj więcej
Mój codzienny wózek inwalidzki
"Uwielbiam to, jak bardzo zwrotny jest mój QUICKIE Helium Pro!"

DROGA DO ZWYCIĘSTWA